Igrzyska Los Angeles 2028. Oklahoma – zagadka toru i światowa stolica
Do organizacji igrzysk w 2028 roku szykują się nie tylko Los Angeles i Kalifornia. Ważnym miejscem na mapie olimpijskich zmagań będzie Oklahoma. W największym mieście i stolicy tego stanu, Oklahoma City, rozdane zostaną medale w kajakarstwie slalomowym i kayak crossie oraz w softballu.

Kierunkowa decyzja w tej sprawie została podjęta już w czerwcu 2024 roku, a potwierdzona w marcu 2025. Przeniesienie zawodów do Oklahomy wpisuje się w ogólną ideę komitetu organizacyjnego LA28, by zamiast budować nowe areny, wykorzystywać te już istniejące w mieście i okolicach. W tych konkretnych przypadkach skorzystanie z kalifornijskiej infrastruktury było jednak niemożliwe.
Pomocą nie mogły służyć obiekty z 1984 roku, bowiem kajakarskiego slalomu i softballu nie było w programie tamtych igrzysk. Toru do slalomu nie ma zresztą nie tylko w pobliżu Los Angeles, ale na całym zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych. Z kolei największa arena softballowa w Mieście Aniołów mogłaby pomieścić zaledwie 2000 widzów. Stąd rozwiązanie pozwalające przynieść oszczędności szacowane na około 150 milionów dolarów i zwiększyć szansę na lepszy wynik finansowy całej imprezy. Przypomnijmy, że sportowe święto w 1984 roku w Los Angeles przyniosło zysk organizatorom.
Igrzyska przez dwa tygodnie
Odległość pomiędzy Los Angeles a Oklahoma City wynosi w linii prostej 1906 km (1185 mil) lub drogami lądowymi 2140 km (1330 mil). Oba miasta dzieli trzy godziny lotu, choć na wyobraźnię nieco bardziej działa fakt, że podróż koleją Amtrak między nimi trwa (z jedną przesiadką w Fort Worth w Teksasie) ponad 45 godzin.
Nie jest to oczywiście ani jedyny, ani najbardziej spektakularny przypadek rozgrywania zawodów olimpijskich z dala od miasta-organizatora. Podczas igrzysk w Paryżu walka o medale w surfingu toczyła się na Tahiti – prawie 16 tysięcy kilometrów od stolicy Francji. Jednak podczas poprzednich letnich igrzysk rozgrywanych na amerykańskiej ziemi nie zdarzyło się, by walka o medale odbywała się w innym stanie. Podkreślał to burmistrz Oklahoma City, David Holt. – W ciągu ostatnich 100 lat, tylko dwa miasta ze Stanów Zjednoczonych były gospodarzami – Los Angeles i Atlanta. Nawet sobie nie wyobrażaliśmy, że będziemy mieć taką szansę – powiedział Holt, który w lutym 2026 roku został wybrany na trzecią kadencję i będzie pełnił swoją funkcję w trakcie igrzysk. – Dwa tygodnie rywalizacji to będzie ekonomiczny boom dla miasta i szansa na znalezienie się w centrum uwagi. Już na zawsze pozostanie to częścią tożsamości Oklahoma City – dodał.
Wspomniane przez burmistrza dwa tygodnie nie są podane przez przypadek. W pierwszym tygodniu igrzysk stolica Oklahomy będzie areną rywalizacji w kajakarstwie slalomowym, a w drugim w softballu. Zawody na torze Aubrey K. McClendon Whitewater Center rozpoczną się 14 lipca – w dniu ceremonii otwarcia. Następnego dnia rozdane zostaną pierwsze medale, a zawody zakończą się 22 lipca. Już dzień później rozpocznie się turniej w softballu. Tu z kolei medalistki poznamy 29 lipca – dzień przed zamknięciem igrzysk.
Sympatykom sportu na świecie stolica stanu Oklahoma ostatnio najczęściej kojarzy się z zawodową koszykówką. Zespół Thunder w sezonie 2024/2025 zdobył mistrzostwo NBA. To pierwszy tytuł w historii dla drużyny z Oklahoma City w czterech największych ligach zawodowych (NFL, NBA, MLB, NHL).
Thunder przenieśli się do OKC (tak w skrócie często mówi się o stolicy Oklahomy – przyp. red.) w 2008 roku. Ważną rolę w operacji sprowadzenia franczyzy z Seattle odegrał urodzony w Oklahoma City przedsiębiorca Aubrey Kerr McClendon i to właśnie jego imieniem nazwano obiekt do kajakarstwa slalomowego, na którym zostanie rozdane sześć kompletów medali – w konkurencjach slalomowych i kayak crossie. Na czas igrzysk cała arena będzie nosiła nazwę OKC Whitewater Center.
Gospodarze nie odkrywają wszystkich kart
Złożony z dwóch torów i dodatkowej infrastruktury kompleks Riversport położony jest przy brzegu przepływającej przez miasto rzeki Oklahoma, choć nie jest nią zasilany i nie zależy od jej poziomu. Wykorzystywane jest ponad 32 miliony litrów (8,5 mln galonów) uzdatnionej wody z miejskich wodociągów w obiegu zamkniętym. Jest ona chlorowana, choć nie tak mocno jak chociażby w basenach. Przepompowywana jest z dolnego do górnego zbiornika i może przemieszczać się w dół z prędkością do około 19 kilometrów na godzinę (12 mil na godzinę). „Układ” trasy jest także regulowany przez plastikowe modułowe przeszkody wystające z wody. Mogą być one mocowane w wielu specjalnych otworach umiejscowionych na dnie i przesuwane oraz konfigurowane w różny sposób, zmieniając charakterystykę trasy.
Tor, nazwany przez organizatorów północnym, na którym odbędą się zmagania olimpijskie, będzie miał 396 metrów długości. – Już jest ukończony, ale jeszcze nieoddany do użytku – wyjaśnił trener kadry narodowej w kajakarstwie slalomowym Jakub Chojnowski. – Pewne prace muszą zostać wykonane. Bramki jeszcze nie wiszą, a przede wszystkim poziom wody nie jest na tyle wysoki, żeby tor mógł funkcjonować.
Gospodarze, nie pozwalając na razie na testowanie olimpijskiego toru, nie odkryli więc wszystkich kart. – Kiedy byliśmy w Oklahoma City na marcowym rekonesansie, to muszę przyznać, że byliśmy tym trochę zaskoczeni. To jest jednak przywilej gospodarza, że pewne rzeczy może zachować w tajemnicy – stwierdził Chojnowski w rozmowie z „Forum Trenera”. – Patrząc na całość i oceniając jak to wygląda, to ten olimpijski tor będzie znacznie większy niż ten, na którym ścigaliśmy się w tym roku na mistrzostwach świata.
Przeczytaj także: Jakub Chojnowski: Moje trenerskie motto brzmi: „Rozwijaj się”
Do tej pory, przy okazji wszystkich zawodów, wykorzystywany był krótszy, liczący niespełna 305 metrów tor południowy. Tak też było podczas lipcowych mistrzostw świata. Reprezentacja Polski wyjechała z Oklahoma City z dwoma medalami. Michał Pasiut zajął drugie miejsce w konkurencji K1, a srebrna medalistka igrzysk w Paryżu w K1 Klaudia Zwolińska była trzecia – tym razem w C1.
– Wszystkie obiekty, których potrzebowaliśmy, były dla nas gotowe i do naszej dyspozycji, więc jeśli chodzi o organizację, nie ma co narzekać – ocenił trener kadry. – Mistrzostwa świata były rozgrywane w terminie igrzysk, więc cała wiedza zdobyta w tym roku bardzo nam się przysłuży w roku olimpijskim.
Kompleks Riversport został oddany do użytku w 2016 roku. Udział w projektowaniu całego założenia miał amerykański kajakarz slalomowy Scott Shipley, który w latach 90. wygrywał trzykrotnie klasyfikację generalną Pucharu Świata w konkurencji K1. W tej samej specjalizacji zdobywał srebrne medale MŚ, a podczas igrzysk w Sydney zajął piąte miejsce.
– Sam obiekt, porównując z europejskimi, jest dość kameralny i to jest dziwne, bo jesteśmy w Stanach Zjednoczonych. Teraz czekamy już tylko na otwarcie tego docelowego toru, na którym będziemy walczyć podczas startów olimpijskich – zakończył trener Chojnowski.
Atutem McClendon Whitewater Center jest z pewnością jego lokalizacja – w Boathouse District, atrakcyjnie położonej dzielnicy nad rzeką Oklahoma. To niespełna 2,5 kilometra (1,5 mili) od ścisłego centrum miasta. Od najbliższego przystanku poruszającego się w OKC w dwóch pętlach tramwaju dzieli tor około 15-20 minutowy spacer. Nieco dalej od „downtown” położona jest druga arena, na której rozegra się rywalizacja o olimpijskie medale – Devon Park.
Softballowa stolica świata
Podczas turnieju, w którym rywalizować będzie sześć zespołów, obiekt będzie nosił „neutralną” nazwę OKC Softball Park. Składa się z czterech boisk – największe z trybunami mogącymi pomieścić 13 tysięcy widzów. Podczas ostatniej renowacji w 2020 roku dodano cztery tysiące miejsc, dobudowując górną trybunę. Stworzono także bardziej komfortowe miejsca dla przedstawicieli mediów – powstała dwupoziomowa trybuna prasowa. Wyremontowane zostały również okienka biletowe oraz bramy wejściowe. Montaż nowych krzesełek i poprawa systemu nagłośnienia to z kolei prace zaplanowane już bezpośrednio przed igrzyskami.
We wrześniu miasto wraz z USA Softball (amerykańską federacją softballu – przyp. red.) rozpoczęło także zupełnie nową inwestycję – kryty obiekt treningowy pod nazwą Choctaw Nation Fieldhouse. W hali znajdzie się miejsce dla dwóch boisk treningowych, szatni oraz pomieszczeń administracyjnych. Powstanie także klimatyzowany tunel umożliwiający połączenie ze stadionem.
Całość nie jest wcale budowana z przeznaczeniem olimpijskim, ale ma umacniać pozycję Oklahoma City jako softballowej stolicy świata. Od 1966 roku w mieście ma swoją lokalizację krajowa federacja, przeprowadzając się z New Jersey. Obecnie siedzibą USA Softball jest właśnie Devon Park. W 1973 roku zainaugurowano galerię sław (stąd poprzednia nazwa areny – USA Softball Hall of Fame Complex), którą będą mogli zwiedzać kibice także podczas turnieju olimpijskiego. Finały rozgrywek uniwersyteckich w softballu rozgrywane są w OKC od 1990 roku. Nowa inwestycja ma zapewnić przedłużenie tej serii nawet poza rok 2035.
Jedyny przypadek w ostatnim ćwierćwieczu rozegrania finałów NCAA poza „Softball Capital of the World” miał… olimpijską przyczynę. W 1996 roku o akademickie laury w softballu zawodniczki walczyły w Columbus w stanie Georgia. To była próba generalna przed olimpijskim turniejem w softballu, bo właśnie w Columbus, a nie w Atlancie, rozdano wówczas pierwsze w historii medale w tej dyscyplinie. Już więc po raz drugi z rzędu podczas amerykańskich igrzysk turniej w softballu odbędzie się poza głównym miastem-organizatorem.
Przez dwie godziny świat na wyłączność
Na położonym nad rzeką Oklahoma obiekcie do kajakarstwa slalomowego oraz oddalonym o około 12 km od centrum kompleksie softballowym będzie rywalizowało ponad 170 zawodniczek i zawodników. Ich domem będzie wioska olimpijska usytuowana na kampusie Oklahoma City University. Miejsce zapewnia wygodną komunikację z obiema arenami. Kampus jest położony około 8 kilometrów (5 mil) od toru – 15 minut jazdy samochodem; niemal taki sam czas jest potrzebny na dotarcie z wioski na areny softballowe.
Podobnie jak w przypadku obu aren, olimpijczycy korzystać będą na kampusie z już istniejącej infrastruktury. Władze uczelni zapowiedziały wyremontowanie ze środków stanowych akademików, unowocześnienie siłowni i sal do ćwiczeń, poprawę stanu dróg wewnętrznych oraz zwiększenie możliwości w zakresie zbiorowego żywienia.
Michael Byrnes, szef lokalnego komitetu organizacyjnego, zwrócił uwagę na jeszcze jeden istotny aspekt związany z igrzyskami w Oklahomie. To różnica czasu pomiędzy OKC a Los Angeles. Przez dwa tygodnie widzowie na całym świecie będą rozpoczynać olimpijski dzień od śledzenia zawodów rozgrywanych właśnie w Oklahoma City. W Los Angeles zmagania rozpoczynać się będą dopiero dwie godziny później. – Prawdopodobnie każdego ranka będziemy mieli konkurencje rozpoczynające się o 9:00 – podkreślał Byrnes.
Niespełna 100 lat po katastrofalnych dla tego stanu burzach pyłowych, igrzyska w Oklahomie będą mogły przez dwie godziny skupiać uwagę całego sportowego świata.



