Alpy 2030. Pod znakiem równości płci

Autor: Olgierd Kwiatkowski
Artykuł opublikowany: 22 lipca 2026

Kolejne zimowe igrzyska w 2030 roku odbędą się we francuskich Alpach. Po raz pierwszy obowiązywać będzie zasada równości płci. Z programu ZIO zniknie kombinacja norweska, pojawią się trzy dyscypliny i 16 konkurencji.

Reprezentacja Polski w sprincie drużynowym mężczyzn. Fot. Polski Związek Łyżwiarstwa Szybkiego

XXVI Zimowe Igrzyska Olimpijskie Alpy 2030 odbędą się w rejonie Lyonu i Alp francuskich. Organizatorami najważniejszej zimowej imprezy czterolecia są regiony Prowansja–Alpy Lazurowe Wybrzeże oraz Owernia–Rodan-Alpy. Niemal w ostatniej chwili status olimpijski straciła Nicea, która miały być centrum sportów lodowych i gdzie planowano przeprowadzić ceremonię otwarcia. Uroczysta inauguracja odbędzie się w Lyonie.

Nowe dyscypliny i konkurencje

Już na 146. Sesji MKOl, która odbyła się 24–25 czerwca, na wniosek Komitetu Organizacyjnego Alpy 2030 MKOl jako dodatkową dyscyplinę zatwierdził skialpinizm. Sport debiutujący podczas ZIO w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo zebrał bardzo dobre opinie – Skialpinizm jest zakorzeniony w historii narciarstwa, wpisuje się w tożsamość igrzysk i skierowany jest w przyszłość. W Alpach skialpinizm nie jest gościem — jest u siebie. Jest częścią krajobrazu. Częścią naszej kultury – uzasadnił decyzję o kontynuacji rywalizacji w skialpinizmie podczas ZIO Edgar Grospiron.

Propozycja przewiduje pięć konkurencji skialpinizmu z pulą 72 zawodników i zawodniczek. Program ma obejmować indywidualne wyścigi kobiet i mężczyzn, których nie było w Mediolanie, a także sztafety sprinterskie: kobiet, mężczyzn i mieszaną.

Wśród nowych zimowych sportów złożono kilka propozycji. Najsilniejszą pozycję miał freeride, zaliczany do grupy sportów ekstremalnych. To zjazd na nartach lub desce snowboardowej poza przygotowanymi szlakami narciarskimi, najlepiej w świeżym śnieżnym puchu. W tegorocznych mistrzostwach świata we freeride, które rozegrano w Andorze, wystartowali zawodnicy z 17 krajów. Złoty medal w konkurencji narciarskiej wywalczyła Polka Zuzanna Witych. Przedstawiono również kandydatury: wspinaczki lodowej, łyżwiarstwa synchronicznego, hokeja na lodzie 3×3, narciarstwa telemarkowego.

Ostatecznie w lipcu oficjalnie do programu został włączony freeride i łyżwiarstwo synchroniczne. Wprowadzono również szereg modyfikacji w konkurencjach w dotychczasowych sportach olimpijskich.

Zmiany dyscypliny i konkurencji wprowadzone na Alpy 2030 dotyczą czterech sportów

Biathlon:

• Sztafeta mieszana pojedyncza.

Łyżwiarstwo:

• Łyżwiarstwo figurowe: synchro9,

• Łyżwiarstwo szybkie: sprint drużynowy mężczyzn i sprint drużynowy kobiet.

Narty i snowboard:

• freeride z nartami i snowboardem mężczyzn i kobiet,

• narciarstwo dowolne: drużyny mieszane skicross,

• snowboard: drużyny mieszane snowboard równoległy,

• skoki narciarskie: superteam kobiet,

• usunięcie kombinacji norweskiej.

Skialpinizm (sport proponowany przez Komitet Organizacyjny Alpy 2030 i zatwierdzony przez 146. sesję MKOl w czerwcu):

• indywidualnie: kobiety i mężczyźni,

• sprint: sprint mężczyzn, sprint kobiet oraz sztafeta mieszana.

Z polskiego punktu widzenia najważniejsze jest wprowadzenie do programu sprintu drużynowego w łyżwiarstwie szybkim na torze długim. W sezonie 2025/26 Biało-Czerwoni zarówno konkurencji kobiet jak i mężczyzn zajęli czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej. W styczniowych mistrzostwach Europy w Tomaszowie Mazowieckim obie polskie drużyny zdobyły złote medale. Od kilku sezonów to konkurencje, w których Polska odnotowuje dobre wyniki.

Z wyłączonej z programu kombinacji norweskiej Polska zdobyła pierwszy medal w historii występów ZIO. W 1956 roku po brąz sięgnął Franciszek Gąsienica Groń.

Zuzanna Witych, mistrzyni świata we freeride. Fot. Facebook/Zuzanna Witych

Sporty letnie w programie ZIO? Na razie wykluczone

Przewodniczący Komitetu Organizacyjnego ZIO Alpy 2030 Edgar Grospiron zamierzał doprowadzić do organizacyjnej rewolucji. Postulował włączenie do programu sportów letnich: biegów przełajowych, kolarstwa przełajowego oraz kolarstwa gravelowego. – Zamierzamy tak postąpić w związku ze zmianami klimatycznymi. Stosowalibyśmy jednak zasadę, że możliwe jest rozgrywanie w czasie zimowych igrzysk dyscyplin sportowych na powietrzu, które nie wymagają śniegu, a mogą być rozgrywane poniżej wysokości 1000 m n.p.m. – zapowiedział Grospiron w wywiadzie dla dziennika „L’Équipe”.

Aby tak się stało, potrzebna była zmiana Karty Olimpijskiej.A to trudne, bo przedstawiciele zimowych sportów wcale nie życzyli sobie „letniego przesilenia”. MKOl ostatecznie odrzucił ten pomysł, ale zastrzegł, że „zostanie przedyskutowany po zakończeniu igrzysk w Alpach”.

Równość płci na ZIO Alpy 2030

Podczas francuskich igrzysk zostały wprowadzone limity uczestników z podziałem na płcie. Całkowity limit wynosi 3 046 sportowców, w tym 1 525 kobiet i 1 521 mężczyzn. Zmiany te odzwierciedlają zaangażowanie MKOl w zapewnienie równości płci oraz dalszy rozwój programu olimpijskiego i pozostawanie istotnym dla przyszłych pokoleń sportowców i kibiców, przy jednoczesnej kontroli kosztów i złożoności.

W wyniku zmian wprowadzonych do programu ZIO Alpy 2030 po raz pierwszy w historii Zimowych Igrzysk Olimpijskich osiągnie parytet płci (procentowy) poprzez przydział kwot, opierając się na ZIO Mediolan-Cortina d’Ampezzo 2026, które były najbardziej zrównoważoną pod względem płci edycją do tej pory.

Miejsca w kwotach kobiet będą stanowić 50 procent z całkowitej liczby 3 046 zawodniczek. Program osiągnie również procentową równowagę w liczbie organizowanych wydarzeń, z 56 konkurencjami dla kobiet i 55 dla mężczyzn, a także 15 konkurencjami mieszanymi.

Dodatkowo w czterech dyscyplinach zostanie zwiększony udział kobiet, z czego w dwóch kobiety osiągną pełną równość:

• saneczkarstwo: z 44,3% do 50%,

• narciarstwo: z 48,6% do 50%,

• bobsleje: z 32,9% do 39,5%,

• hokej na lodzie: z 43,4% do 45,6%.

Pięć stref, w których odbędą się XXVI ZIO Alpy Francuskie 2030

Tak jak we Włoszech organizatorzy stawiają na kilka stref, w których odbędą się zawody olimpijskie. Po wielu perturbacjach i dyskusjach areny igrzysk zostaną zlokalizowane:

  • w Górnej Sabaudii (La Clusaz – narciarstwo biegowe; Le Grand-Bornand – biathlon; Saint Jean-de-Sixt – wioska olimpijska),
  • w Sabaudii (La Plagne – bobsleje, sanki, skeleton; Val-d’Isere – narciarstwo alpejskie; Courchevel – skoki narciarskie, kombinacja norweska, narciarstwo alpejskie; Bozel – wioska olimpijska),
  •  w Alpach Wysokich (Briançon – wioska; Serre Chevalier – narciarstwo dowolne, snowboard; Montgènevre – snowboard),
  • w Lyonie (hokej na lodzie, curling, łyżwiarstwo figurowe, short track, wioska olimpijska),
  • Heerenveen (łyżwiarstwo szybkie).

Francuzi od uzyskania prawa do organizacji igrzysk spierali się, jak rozwiązać kwestię organizacji olimpijskich zawodów w łyżwiarstwie szybkim. Już przy zgłaszaniu kandydatury brali pod uwagę wyjątkową opcję przeniesienia ich za granicę – w kraju nie ma bowiem żadnej hali lodowej do panczenów. Budowa nowej, nawet prowizorycznej, kosztowałaby około 138 mln euro. O wiele za dużo jak na tymczasowy obiekt. Łyżwiarstwo szybkie przeniesione zostało do Holandii. Zawody odbędą się w hali Thialf w Heerenveen. Holendrzy gwarantują świetną atmosferę i 12,5 tys. żywiołowo reagujących kibiców na trybunach. Ponadto francuska federacja łyżwiarska uzyskała prawo do treningów kadry narodowej na obiekcie Thialf. To pierwszy raz w historii igrzysk, kiedy zawody olimpijskie rozegrane zostaną w dwóch krajach europejskich.

Zaskakującą decyzją jest przeniesienie centrum sportów lodowych z Nicei do Lyonu. W ośrodku zostaną rozegrane: curling, łyżwiarstwo figurowe, łyżwiarstwo szybkie na krótkim torze, hokej na lodzie mężczyzn i kobiet. „Ta zmiana zmniejszy ogólną powierzchnię igrzysk i pozwoli na znaczne oszczędności kosztów, gwarantując jednocześnie wysoki poziom rywalizacji oraz wysoką jakość doświadczeń dla sportowców”, tak brzmi fragment oficjalnego komunikatu MKOl. „Szczegółowy podział obiektów w Lyonie jest nadal finalizowany i zostanie przekazany Zarządowi Wykonawczemu MKOl w późniejszym terminie, po dalszych konsultacjach z Federacjami Międzynarodowymi”.

Koszty XXVI ZIO Alpy Francuskie 2030. Kto i w jakim wymiarze płaci za igrzyska?

Budżet XXVI Zimowych Igrzysk Alpy 2030 ma wynieść 2,134 miliardów euro. Dla porównania inne francuskie igrzyska – te w Paryżu z 2024 roku – kosztowały 3,6 mld euro. Według dzisiejszych wyliczeń zobowiązania rządu francuskiego i dwóch regionów organizujących igrzyska opiewają na 587 mln euro. Inne władze lokalne, czyli departamenty, mają zapewnić 213 mln. Na realizację nowych projektów przeznaczono z rezerwy budżetowej 80 mln. Sektor prywatny – za pośrednictwem specjalnie powołanej spółki Solideo – gwarantuje ponad 500 mln. Reszta kwoty wpłynie od MKOl w formie zaliczek, z biletów i od sponsorów.

Eksperci przewidują, że suma wydatków wzrośnie. Podczas prac nad planowaniem igrzysk pominięty został głos lokalnych społeczności i należy się liczyć, że potencjalne odszkodowania, zmiany w planach budowy czy dodatkowe wydatki na dośnieżanie, oświetlenie i transport mogą zwiększyć finalny budżet. Wielką zaletą igrzysk w Alpach jest istniejąca infrastruktura, dobrze znana sportowcom, a przede wszystkim nie generująca dodatkowych kosztów. Większość obiektów będzie modernizowana, a nie budowana od początku.

XXVI ZIO Alpy Francuskie 2030 mają odbywać się z poszanowaniem zasad zrównoważonego rozwoju z silnym naciskiem na ekologię. Organizatorom szczególnie zależy również na zachowaniu ducha i niepowtarzalnej atmosfery olimpijskiej we wszystkich strefach, gdzie będą odbywać się zawody sportowe. Bardzo udane letnie igrzyska w Paryżu w 2024 roku pokazały, że Francuzi potrafią pod tym względem dotrzymać słowa.

Razem Tworzymy Mistrzów

Na czym polega łyżwiarstwo synchroniczne?

Łyżwiarstwo synchroniczne to drużynowa wersja łyżwiarstwa figurowego. Obowiązują tu praktycznie te same zasady co w rywalizacji solistów czy par. Drużyna składa się z 16 zawodniczek, na igrzyskach we Francji została ograniczona do dziewięciu. W większości drużyn są to wyłącznie kobiety. W kategorii junior i senior zespoły prezentują program krótki i dowolny, składający się z zestawu obowiązkowych figur, tak jak we wszystkich pozostałych rodzajach łyżwiarstwa. Jednoczesne oglądanie dziewięciu zawodniczek na lodzie powoduje, że jest to najbardziej widowiskowa odmiana łyżwiarstwa figurowego. Największe wrażenie zawsze robią bardzo trudne wieloosobowe podnoszenia. Najwyższy poziom na świecie w łyżwiarstwie synchronicznym prezentują drużyny kanadyjskie, fińskie i amerykańskie. Konkurencja powstała 70 lat temu, przez Międzynarodową Unię Łyżwiarską (ISU) została uznana w 1994 roku, pierwsze mistrzostwa świata odbyły się w 2000 roku. Nadchodzący sezon będzie pierwszym, w którym pojawią się dziewięcioosobowe, wyłącznie żeńskie układy grupowe. Poważnym sprawdzianem dla tej dyscypliny będą Zimowe Igrzyska Olimpijskie Młodzieży w 2028 roku.

W Polsce najsilniejszy ośrodek w łyżwiarstwie synchronicznym od lat istnieje w Gdańsku. Zawodniczki klubu ICE Fire Junior reprezentowały kraj na mistrzostwach świata juniorek, które odbyły się w hali Olivia. Polki zajęły 8. miejsce na 26 startujących drużyn.