Było dobrze, może być lepiej
Występ reprezentacji Polski na XXV Zimowych Igrzyskach Olimpijskich Mediolan–Cortina d’Ampezzo 2026 oraz XIV Zimowych Igrzyskach Paralimpijskich Mediolan–Cortina d’Ampezzo 2026 należy uznać za udany. Pojawiają się pytania, co zrobić, aby ten dobry wynik poprawić na kolejnych.
Materiał przedstawiony na Konferencji Trenerów Szkolenia Olimpijskiego i Paralimpijskiego Alpy Francuskie 2030, Szczyrk 18.05 – 20.05.2026

XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie Mediolan–Cortina d’Ampezzo 2026 odbyły się w dniach 4–22 lutego 2026 roku. Reprezentacja Polski liczyła 60 zawodników (32 kobiety, 28 mężczyzn). Z tej grupy w rywalizacji olimpijskiej uczestniczyło 59 osób (31 kobiet, 28 mężczyzn).
Medale i punkty – trzeci wynik w historii ZIO
Liczba startów Polaków wyniosła 65, co daje 56 proc. ze wszystkich konkurencji znajdujących się w programie igrzysk, w którym znalazło się 116 konkurencji.
Biało-czerwoni wystartowali w:
- biathlonie (w 10 z 11 konkurencji),
- bobslejach (2/4),
- saneczkarstwie (5/5),
- łyżwiarstwie figurowym (4/5),
- short tracku (7/9),
- łyżwiarstwie szybkim na torze długim (9/14),
- narciarstwie alpejskim (4/10),
- snowboardzie alpejskim (2/2)
- narciarstwie biegowym (10/12),
- kombinacji norweskiej (3/3),
- skokach narciarskich (6/6),
- narciarstwie wysokogórskim (3/3).
Nie mieliśmy przedstawicieli w pięciu dyscyplinach sportowych: curlingu (trzy konkurencje na ZIO), hokeju na lodzie (2), narciarstwie freestyle (15), snowboardzie freestyle (9), skeletonie (3).
Polacy zdobyli cztery medale: Kacper Tomasiak – srebrny w konkursie skoków narciarskich na skoczni normalnej i brązowy w konkursie skoków narciarskich na skoczni dużej, Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek w konkursie duetów (Super Team) w skokach narciarskich oraz Władimir Semirunnij w biegu na 10 000 m w łyżwiarstwie szybkim.
W rankingu medalowym Polska uplasowała się na 21. miejscu. Osiem lat temu w Pjongczangu zajęła natomiast 20. miejsce (2 medale), a Pekinie 27. (1 medal).
Biało-czerwoni wywalczyli 16 miejsc punktowanych (w przedziale 1–8), uzyskując łącznie 55 pkt. Dla porównania w Pekinie ten wskaźnik wynosił – 38 pkt (13 finałów). Biorąc pod uwagę liczbę zdobytych punktów, jest to trzeci wynik w historii startów naszych reprezentantów w ZIO.
W klasyfikacji punktowej 55 pkt dało 18. pozycję, dużo lepszą niż w Pekinie (27.). Punkty zdobyło 20 zawodników, co stanowiło 34 proc. startujących w igrzyskach reprezentantów Polski. Procentowo największy udział w dorobku punktowym Polski miało łyżwiarstwo szybkie na torze długim – 38 proc. (21 pkt) i narciarstwo/skoki – 36 proc. (20 pkt). Na trzeciej pozycji było saneczkarstwo i biathlon – 7 proc. (4 pkt).
Występ reprezentacji Polski na Zimowych Igrzyskach Mediolan–Cortina d’Ampezzo 2026 należy uznać za dobry, szczególnie w porównaniu z ostatnimi latami. Więcej medali biało-czerwoni zdobywali w Soczi (2014) i Vancouver (2010) – po sześć. Tylko wtedy zgromadzili więcej punktów – odpowiednio 75. i 58. Po słabszych wynikach w Pjongczangu (2018), trochę lepszym w Pekinie (2022) w polskim sporcie zimowym widać tendencję wzrostową. Oby została zachowana za cztery lata we Francji, co by oznaczało wynik przybliżony do tego osiągniętego w Soczi.
Poprawa w sporcie paralimpijskim
Duży sukces Polska odnotowała w sporcie paralimpijskim. Reprezentanci Polski zdobyli dwa medale: srebrny – Michał Gołaś i przewodnik Kacper Walas w narciarstwie alpejskim (slalom) oraz brązowy – również Michał Gołaś i Kacper Walas w narciarstwie alpejskim (slalom gigant). To najlepszy wynik medalowy w ostatnich 20 latach, a ostatni raz dwa krążki reprezentanci Polski wywalczyli w 2006 roku w Turynie. Na poprzednich igrzyskach Polacy nie zdobyli natomiast żadnego medalu. Nastąpił niemal dwukrotny wzrost liczby punktów w porównaniu z Zimowymi Igrzyskami Paralimpijskimi w Pekinie – z 20 do 38.
W Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo nasi zawodnicy wystartowali tylko w 27 z 79 konkurencji (34 proc.), w następujących sportach:
- parabiathlonie (trzy konkurencje z udziałem Polaków z 18),
- paranarciarstwie alpejskim (6/30),
- paranarciarstwie biegowym (13/20),
- parasnowboardzie (2/8).
Nie mieliśmy reprezentantów w curlingu na wózkach (dwie konkurencje) i hokeju na sledgach (1). Wynik reprezentacji Polski na ZIP Mediolan–Cortina d’Ampezzo należy uznać za sukces.

Droga do medali? Jak przebiegło czterolecie olimpijskie w polskich związkach sportowych?
Polski Związek Narciarski
Skoki narciarskie. Po słabym występie w 2025 roku i niezbyt dobrych wynikach w Pucharze Świata sezonu 25/26, wynik olimpijski w skokach narciarskich był dużym, a nawet wielkim sukcesem. Skoczkowie zdobyli trzy medale i wywalczyli 20 punktów. Pytania do trenerów są następujące. Co się takiego stało przed igrzyskami? Co zrobić, żeby powtórzyć ten wynik w następnych latach? Widoczna jest na pewno zmiana pokoleniowa w polskich skokach i zasadne wydaje się dalsze inwestowanie w zaplecze kadry narodowej.
Snowboard. W pozostałych dyscyplinach znajdujących się pod opieką Polskiego Związku Narciarskiego liczba zdobytych punktów w czteroleciu i potem na igrzyskach nie była zbyt duża. Wyjątek stanowił snowboard alpejski. W mistrzostwach świata po medale sięgali Aleksandra Król-Walas i Oskar Kwiatkowski. Na igrzyskach najlepiej wypadła Aleksandra Król-Walas, która odpadła w ćwierćfinale, zajmując 7. miejsce.
Narciarstwo alpejskie. W narciarstwie alpejskim Maryna Gąsienica-Daniel była o 0,13 s od brązowego medalu w slalomie gigancie. Ukończyła rywalizację na 7. pozycji. Zawodniczka potwierdziła formę z okresu przygotowawczego w ostatniej edycji Pucharu Świata. Niestety, w kadrze narodowej kobiet brak zawodniczek o podobnym poziomie sportowym, natomiast w kadrze mężczyzn, nie ma narciarzy kwalifikujących się do zawodów PŚ. Stanowi to lukę, którą PZN powinien systematycznie uzupełniać. Na razie nie widać jednak rozwiązania, jak to zrobić.
Kombinacja norweska. W kombinacji norweskiej mamy młodych zawodników, którzy wystartowali na igrzyskach. Ich wyniki, w czwartej dziesiątce w klasyfikacji generalnej, odzwierciedlały słaby poziom z okresu przygotowawczego. Zastanawiające jest, że przy dobrych wynikach w skokach narciarskich, w tej konkurencji kombinacji norweskiej mamy niezadowalające wyniki.
Narciarstwo biegowe. W narciarstwie biegowym jeden punkt (8. miejsce) zdobyła Eliza Rucka-Michałek w biegu na 50 km. To był bardzo udany występ, podobnie jak Dominika Burego, który w tej samej konkurencji mężczyzn był 12. Cały czas trzeba rozważyć, dlaczego brak jest dobrych wyników w czteroleciu olimpijskim i czy mamy zaplecze, na którym można budować reprezentację olimpijską na igrzyska Alpy Francuskie 2030?
Polski Związek Łyżwiarstwa Szybkiego
PZŁS jest drugim, w którym Polacy zdobyli medal. Warto odnotować aż sześć miejsc finałowych i 22 zdobyte punkty. To wyraźny progres, najlepszy wynik od igrzysk w Soczi. W Pjongczangu mieli jedno miejsce w przedziale 1–8 (2 pkt), a w Pekinie cztery (13 pkt).
Najlepsze wyniki Polacy osiągnęli na torze długim – drugie miejsce Władimira Semirunnego na 10 000 m, dwa czwarte (Damian Żurek w sprincie na 500 i 1000 m), jedno szóste (Kaja Ziomek-Nogal na 500 m) i jedno ósme (Marek Kania na 500 m). Wynik należy uznać za bardzo dobry. Warto zwrócić uwagę, że był on poprzedzony cennymi rezultatami w mistrzostwach Europy, świata i zawodach Pucharu Świata. Niestety, Polska nie miała reprezentantów w biegach drużynowych, w których zdobywała medale na igrzyskach w Vancouver i Soczi (trzy medale).
Na drugim biegunie mamy short track. W porównaniu z igrzyskami w Pekinie (3 pkt) wynik był gorszy – reprezentanci zdobyli tylko jeden punkt. Wywalczył go Felix Pigeon w biegu na 500 m (8. miejsce). Występy w World Tourze i mistrzostwach świata, szczególnie w sezonie 2024/2025, dawały jednak nadzieje na lepsze wyniki. Żadnego punktu nie zdobyła najlepsza zawodniczka w tej dyscyplinie Natalia Maliszewska. Zawiódł mikst (9. miejsce), a sztafety kobiet i mężczyzn nie zakwalifikowały się do igrzysk.

Polski Związek Łyżwiarstwa Figurowego
Sukcesem było zakwalifikowanie się reprezentacji Polski do olimpijskiej rywalizacji drużynowej Team Event (prawo startu miało tylko dziesięć najlepszych zespołów na świecie). Za udany należy uznać start debiutującego na igrzyskach polskiego duetu Julia Szczetinina / Michał Woźniak, którzy w konkurencji par sportowych zajęli 13 miejsce. W Mediolanie startowali jeszcze: solistka Jekaterina Kurakowa, debiutant Władimir Samojłow – w konkurencji solistów, uczestnicząca w Team Event para taneczna Sofija Dowhal / Wiktor Kulesza. Zakwalifikowanie się na ZIO 2026 tak licznej reprezentacji Polski w łyżwiarstwie figurowym oraz poziom ich występów można ocenić jako satysfakcjonujący.
Polski Związek Sportów Saneczkowych
Największym sukcesem polskich sportów saneczkowych podczas ZIO 2026 w Mediolanie jest występ dwójki kobiecej Nikoli Domowicz i Dominiki Piwkowskiej. Duet zawodniczek zajął szóste miejsce, co jest jednym z najlepszych wyników w historii startów polskich saneczkarzy na ZIO. Polki pokazały bardzo dobrą formę, będąc blisko czołówki. Punkt zdobyła polska sztafeta. Jest to czwarty z rzędu taki wynik na ZIO, co oznacza stabilny poziom, jednak bez wyraźnej tendencji do włączenia się do walki o medale. Oczekiwań nie spełnili reprezentanci Polski w jedynkach. Saneczkarki i saneczkarze utrzymują równy poziom sportowy na igrzyskach przy ograniczonej rywalizacji krajowej.
Polski Związek Biathlonu
Największym sukcesem reprezentacji kobiet było historyczne szóste miejsce sztafety 4 × 6 km w składzie: Natalia Sidorowicz, Joanna Jakieła, Kamila Żuk i Anna Mąka. Wynik ten to największe osiągnięcie polskich biathlonistek w historii zimowych igrzysk olimpijskich. Liderką reprezentacji kobiet była Kamila Żuk, która zajęła ósme miejsce w sprincie oraz szóste miejsce w sztafecie. Bardzo dobrze zaprezentowały się również Joanna Jakieła (11. miejsce w biegu masowym) oraz Natalia Sidorowicz, która po bezbłędnym strzelaniu awansowała na 13. pozycję w biegu pościgowym. Zakwalifikowanie się aż trzech Polek do biegu masowego, wskazuje na coraz większą stabilność kobiecej kadry.
Reprezentacja mężczyzn była najmłodszą ekipą biathlonową igrzysk, w związku z tym sam start olimpijski nie był głównym celem sportowym tej grupy, a przede wszystkim elementem zbierania doświadczenia i budowy zespołu na kolejne cykle olimpijskie. Szczególną uwagę zwrócił Grzegorz Galica, który w wieku 18 lat zadebiutował zarówno w Pucharze Świata, jak i na igrzyskach olimpijskich. W biegu indywidualnym na 20 km zajął 33. miejsce, uzyskując najlepszy wynik spośród Polaków.
Polski biathlon w ostatnich latach znajduje się w trendzie wzrostowym, choć rozwój ten nie jest jeszcze stabilny i odbiega od poziomu światowej czołówki. Widoczny jest jednak wyraźny progres w kilku kluczowych obszarach:
- coraz lepsze i bardziej stabilne wyniki reprezentacji kobiet,
- rozwój młodego pokolenia zawodników,
- większa liczba zawodników punktujących w Pucharze Świata i Pucharze IBU.
Polski Związek Alpinizmu
Polskę podczas ZIO 2026 reprezentowała dwójka zawodników: Iwona Januszyk i Jan Elantkowski, którzy kwalifikacje na ZIO uzyskali w zawodach Pucharu Świata, które odbyły się 6–7 grudnia 2025 w Solitude (Utah, USA). Największym osiągnięciem Polaków było zajęcie dziewiątego miejsca w sztafecie mieszanej, co jest przyzwoitym wynikiem w stawce najlepszych zawodników świata w debiutującym na ZIO sporcie.
Polski Związek Bobslei i Skeletonu
Ostatnie lata były okresem intensywnej odbudowy polskich bobslei i skeletonu. Po raz pierwszy w historii PZBiS zakwalifikował na igrzyska olimpijskie kobiecą dwójkę bobslejową oraz zawodniczkę startującą w monobobie, co należy uznać za znaczący sukces. Reprezentantki Polski – Linda Weiszewski i Klaudia Adamek – w sezonie przedolimpijskim, wywalczyły brązowy medal mistrzostw świata Juniorów (U-26) w konkurencji dwójek kobiet. Dodatkowo Linda Weiszewski zdobyła również brązowy medal Mistrzostw Świata Juniorów (U26) w konkurencji monobobu.

Polski Związek Hokeja na Lodzie
Polscy hokeiści nie startowali na igrzyskach. Należy zwrócić uwagę na to, że brak gry w Mistrzostwach Świata Elity ogranicza szansę na awans do ZIO. W tym roku polska reprezentacja mężczyzn była o krok od awansu, zajęła jednak trzecie miejsce w mistrzostwach Dywizji 1A. Problemem męskiej drużyny są następujące:
- ograniczona liczba drużyn w lidze,
- nadmierna reprezentacja zawodników zagranicznych, którzy podnoszą poziom, ale blokują występy młodych polskich hokeistów,
- niski poziom kadry U-20, przez co trudno oczekiwać napływu nowych zawodników do reprezentacji w kontekście występu na igrzyskach Alpy Francuskie 2030.
Reprezentacja kobiet odpadła na ostatnim etapie kwalifikacji do ZIO Mediolan–Cortina. W przypadku tej drużyny brak gry na poziomie dywizji 1A ogranicza kontakt z czołówką światową i ogranicza podnoszenie poziomu sportowego, który mógłby w przyszłości zapewnić awans na ZIO.
Wnioski po XXV ZIO Mediolan–Cortina d’Ampezzo 2026
Skuteczność medalowa Polski wynosiła na igrzyskach siedem procent. W tej statystyce – pokazującej, ile medali na zawodnika zdobywają reprezentacje – najlepszy wynik mieli Norwegowie i Holendrzy – po 51 proc. W obu tych krajach strategia działania opiera się na priorytetach. Finansowane są tam przede wszystkim sporty, w których można zdobyć medale.
Bez wybitnych fachowców trudno jest osiągnąć dobry wynik na imprezach rangi mistrzowskiej. Należy też zwrócić baczną uwagę na włączenie nauki do przygotowań olimpijskich poprzez wsparcie IS-PIB.
Jak to ma wyglądać w Polsce? Sami zawodnicy w wywiadach prasowych podkreślali, że dalekie miejsca na igrzyskach są nieporozumieniem. Są ambitnymi sportowcami. Czy nie należy więc iść w kierunku ścisłej specjalizacji i w konsekwencji – na podstawie merytorycznej selekcji – ograniczenia liczby reprezentantów? Czy jednak poprzez szeroką bazę startujących nie stwarzamy sobie więcej szans medalowych? Może postawić na ścisłą specjalizację, tak jak to zrobiła Wielka Brytania, która bez toru lodowego zdobyła dwa złote medale w skeletonie. Australia postawiła na narciarstwo dowolne (freestyle) i ma cztery medale, w tym dwa złote w tej dyscyplinie. Wybór strategii wiąże się również z rozwiązaniem problemu kwalifikacji krajowych. System ten przed igrzyskami wzbudził wiele kontrowersji w Polskim Związku Narciarskim. Warto więc już teraz dokładnie określić ścieżkę awansu do igrzysk.
Na igrzyskach w Mediolanie ważną kwestią okazała się sprawa sprzętu, sztabu szkoleniowego i infrastruktury. W związku z tym narosło wiele nieporozumień, medialnych dyskusji, ale to tylko potwierdza wagę problemu. W tym świetle, za budującą należy uznać informację o ukończeniu hali lodowej w COS OPO w Zakopanem oraz planach budowy toru lodowego. W sportach zimowych dodatkowo należy uwzględnić pozycję takich osób jak serwismeni, którzy przygotowują narty, szyją kombinezony. Bez wybitnych fachowców trudno jest osiągnąć dobry wynik na imprezach rangi mistrzowskiej. Należy też zwrócić baczną uwagę na włączenie nauki do przygotowań olimpijskich poprzez wsparcie IS-PIB.
Jaka kadra Polski za cztery lata?
Patrząc na potencjał Polski na podstawie wieku zawodników występujących w igrzyskach Mediolan–Cortina d’Ampezzo możemy mieć nadzieję na dalszy rozwój medalistów olimpijskich: Kacpra Tomasiaka (19 lat), Władimira Semirunnego (23 lata). Łyżwiarze szybcy w kategorii juniorów i młodzieżowców zdobyli w ostatnim sezonie 19 medali i 21 razy znaleźli się w TOP 10 w zawodach Pucharu Świata i imprez rangi mistrzowskiej. Mamy młodą reprezentację mężczyzn w biathlonie, bezpieczny wydaje się kolejny cykl olimpijski dla biathlonistek. Polski Związek Bobslei i Skeletonu dysponuje bardzo utytułowaną męską załogą bobslejowej dwójki – Jonathanem Lourimim i Sewerynem Sosną, medalistami MŚJ oraz MEJ. Zawodnicy ci będą stanowić trzon kadry narodowej w kolejnym cyklu olimpijskim. Zaawansowaną wiekowo kadrę narodową mamy w snowboardzie. Za cztery lata będzie to stanowić problem. Niestety, szerokim zapleczem dla kadry narodowej nie dysponuje polskie łyżwiarstwo figurowe. Ten sport boryka się również z problemem infrastruktury – brakuje miejsc do profesjonalnego treningu.
Wynik medalowy i punktowy Polski na XXV Zimowych Igrzyskach Olimpijskich Mediolan–Cortina d’Ampezzo 2026 pokazał potencjał i mocne strony polskiego sportu, ale też ujawnił wiele słabych punktów. W nadchodzącym sezonie jest czas, aby zidentyfikować i wyeliminować jak najwięcej błędów w systemie szkolenia i powstałych podczas przygotowań, by rozwinąć silne strony w procesie treningowym i organizacji. Wtedy – za cztery lata we Francji –olimpijska i paralimpijska reprezentacja Polski może okazać się bardziej efektywna.
/ForumTrenera